Odpowiedzialności administratora strony internetowej za treści zamieszczane przez internautów

Odpowiedzialności za treści zamieszczane przez internautów

W cyberprzestrzeni nierzadkim zjawiskiem jest naruszenie dóbr osobistych czy też popełnienie czynu karalnego poprzez wpis w Internecie, za co winę może ponieść nie tylko autor ich treści, o ile uda się ustalić jego tożsamość, ale i administrator. Kluczowym czynnikiem jest tu element wiedzy administratora strony internetowej o bezprawnym charakterze wpisu i ewentualna blokada tych danych. Administrator nie jest traktowany bowiem przez prawo jedynie jako „pośrednik”. Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 lipca 2017 r., sygn. akt I ACa 607/16:

Administrowanie portalem internetowym nie wyklucza przypisania także administratorowi odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych podmiotu, którego dotyczą komentarze zamieszczane przez internautów

Odpowiedzialność administratora za treści internaturów

Odpowiedzialność wydawcy za przechowywanie na swojej stronie internetowej wpisów anonimowych internautów naruszających dobro osobiste podlega ocenie stosownie do art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgodnie z tym przepisem, nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.  Wiedza usługodawcy hostingu na temat bezprawnego charakteru wpisów internautów niekoniecznie musi pochodzić od osób dotkniętych inkryminowanymi komentarzami, a więc źródło pozyskania takiej wiedzy jest prawnie obojętne.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2016 r., sygn. akt I CSK 598/15:

Przepis art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) wyłącza odpowiedzialność administratora portalu internetowego udostępnianego jego użytkownikom w celu dokonywania przez nich anonimowej publikacji swych opinii na temat opublikowanego artykułu prasowego, wówczas gdy nie wie on bezprawnym charakterze przechowywanych i udostępnianych danych korzystających z usług hostingu.

Powstaje zatem pytanie: w jakim momencie administrator uzyskuje wiedzę o bezprawnych danych zamieszczanych na stronie internetowej i czy powinien w związku z tym monitorować zamieszczane treści?

W świetle ww. wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2016 r.:

Jako wiedzę administratora o inkryminowanych komentarzach internautów w rozumieniu tego przepisu, należy zakwalifikować sytuację, kiedy administrator w związku z doświadczeniem z dotychczasowej działalności na polu świadczenia usług hostingu liczy się z realną możliwością dokonywania przez internautów wpisów o treści naruszającej dobra osobie konkretnych osób, a to w związku z treścią artykułu prasowego, pod którym anonimowi internauci zamieszczają swoje opinie i godząc się z tym nie podejmuje stosownych działań, pomimo zatrudniania pracowników, którzy zajmują się także usuwaniem wpisów naruszających interesy ekonomiczne administratora (chodzi np. o wpisy będące reklamą czy informacją handlową internautów) oraz pomimo wiedzy, że system automatycznej filtracji używanego przez internautów słownictwa nie jest skuteczny.

Z drugiej strony, usługodawca nie ma obowiązku monitorowania sieci, co więcej nie ma też obowiązku podejmowania kroków w celu wdrożenia oprogramowania monitorującego. Jedyną sytuacją prowadząca bez wątpienia do odpowiedzialności usługodawcy jest istnienie po jego stronie stanu wiedzy o fakcie naruszenia, czy też bezprawnym charakterze naruszenia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 18 stycznia 2011 r., sygn. akt I ACa 544/10; wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 15 stycznia 2010 r., sygn. akt I ACa 1202/09, Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17 marca 2011 r., sygn. akt I ACa 473/10).

Można według Sądu Najwyższego przyjąć założenie, że administrator, który wprowadził automatyczny system uniemożliwienia dostępu do wpisów zawierających wulgaryzmy, posiadł wiedzę o bezprawnych wpisach je zawierających wyrażonych w języku polskim objętych tym systemem (wyrok z dnia 10 stycznia 2014 r., sygn. akt I CSK 128/13).

Z punktu widzenia pokrzywdzonego wpisami internetowymi, bardzo istotną jest kwestia ciężaru dowodu, gdyż wykazanie wiedzy administratora o bezprawnych treściach może być bardzo trudne. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie modyfikuje jednak regulacji przewidzianej w art. 24 § 1 KC, dotyczącej rozkładu ciężaru dowodu braku bezprawności naruszenia dóbr osobistych wpisami internatów. Konsekwencją przypisania stronie pozwanej przymiotu sprawcy naruszenia dóbr osobistych powoda jest przejście na nią ciężaru wykazania, że jej działanie nie było bezprawne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2016 r., sygn. akt I CSK 598/15). A więc to to na administratorze spoczywa ciężar udowodnienia, że nie posiadał on wiedzy o wpisach naruszających dobra osobiste.

Dodaj komentarz